|
< poprzedni | następny >
(mel. trad., sł. M. Gramatyka, aranżacja inspirowana utworem „Dniowi dzień, nocy noc” zespołu TGD muz. P. Nazaruk)
Tysiące Ślązaków dzień po dniu zjeżdżają pod ziemię, by fedrować węgiel. Bezlitosny, zmianowy rytm pracy, stałe zagrożenie i podziemna walka o czarne złoto. Proza górniczego wysiłku zamieniana jest czasem w poezję. W górniczych pieśniach odżywa etos nierównej walki człowieka z przyrodą. Amerykańskie „I Can Hew” jest przykładem takiej poezji.
Jestem twój i zabrałbym cię, gdzie Słońca krąg senną ziemię wita dniem Jestem twój i z tobą żyję, by Z dnia na dzień głębiej w tobie być
A w spracowanych dłoniach mocno dzierżę kilof Kolejne lata orki zdają się być chwilą Krótką chwilą...
Ref. Jestem twój, choć pracy tyle mam Tobie będę grał, bo tak wybrałem sam Jestem twój, choć czasem mam cię dość Lecz nie poddam się, bo twardy ze mnie gość
Jestem twój, zostawiam w górze świat Razem ze mną jedzie w dół młodzieży kwiat Jestem twój, ty także kochasz mnie Czarnym złotem nagrodzisz długie dnie
A w spracowanych dłoniach mocno dzierżę kilof Kolejne lata orki zdają się być chwilą, Krótką chwilą...
Ref. Jestem twój...
|