|
< poprzedni | następny >
(mel. trad. na motywach „Fiddler’s Green” Tima O’Briena, sł. M. Gramatyka)
Każdy żeglarz zna to miejsce. Każdy do niego przypłynie. W niebieskiej tawernie, przy barze, można spotkać Stana Hugilla rozmawiającego z Johnnym Collinsem. Na scenie grają w duecie Darek Ślewa z Józkiem Kanieckim. A Janusz Sikorski szlifuje właśnie ostatnie strofy „Kołysanki dla Janka”. Naszym niezapomnianym kolegom ze sceny dedykujemy tych kilka nut...
Nie pamięta już dzisiaj czy to nord był czy west Czy ku słońcu południa w swój pierwszy szedł rejs Kołysany przez fale, targany przez sztorm Myśli wiatrem pachnące ku dawnym śle dniom
Gdzie jest kres jego drogi, gdzie wędrówki tej cel Ukochanej wspomnienie, nieba czerń, włosów biel Ciche głosy przyjaciół, towarzyszy sprzed lat Nie ma końca poezja tam, gdzie lepszy jest świat
Ref. Yo ho ho, Fiddler’s Green Za błękitu granicą stary port, karczma w nim Yo ho ho, Fiddler’s Green Tam gdzie Pan marynarzy zaprasza na gin
Czy marzenia swe spełni zagubiony wśród mórz Czy na dek nocą wyjdzie, zatęskni do róż Gdzie jest koniec tej drogi, stary port, karczma w nim Gdzie jest niebo żeglarzy, gdzie Fiddler’s Green
Powracają co roku do domu na ląd Po tygodniu zew morza goni ich z kąta w kąt A kiedy cumy oddadzą, w oczach radość im lśni Po kres dni będą płynąć do Fiddler’s Green
Ref. Yo ho ho, Fiddler’s Green…
Gdzie jest koniec tej drogi, stary port, karczma w nim Gdzie jest niebo żeglarzy, gdzie Fiddler’s Green
|